4/03/2015

Rozdział 4

Matt: Dobry Bae ;3
Lottie: Siemka azjato xD
Matt: ? XD
Matt: Dlaczego azjato? XD
Lottie: Śnił mi się murzyn azjata...
Lottie: X'D
Matt: Mówiłem ci już, że jesteś chora? XD
Lottie: Eeeej! XD
Matt: :*

Lottie: Będziesz od dzisiaj azjatą!!!! XD
Lottie: Albo nie... Będziesz moim Calum'em Hood'em o.o
Matt: Ale ja go nie znam.
Lottie: Frajer:
Matt: Dlaczego jego zdjęcia masz, a moich nie?! :'(
Lottie: Haha nie zasługujesz na to mój sługusie... XD
Lottie: Od dzisiaj masz mi mówić Jaśnie Panie ;3
Matt: Jaśnie panie muszę iść zjeść śniadanie. Pozwolisz mi?
Lottie: Sługusie masz 5 minut.
Matt: Dziękuję jaśnie pani.

Zaczęłam się śmiać. Rzuciłam telefon na bok. Na laptopie puściłam Linkin Park "Numb". Ubrałam się w leginsy i koszulę turkusowo-białą w stylu ombre. Poszłam na dół coś zjeść. Wybrałam wczorajszą pizze. Jak zwykle.
Obawiam się, że ona jednak nie jest wczorajsza. Trudno. Jestem zbyt głodna.
Odgrzałam kawałek w mikrofali. Potem rzuciłam go na talerzyk. Powędrowałam z 'śniadaniem' do pokoju. Rzuciłam się na telefon.

Lottie: Zjadłeś sługusie?
Lottie: SŁUGUSIE!
Lottie: Opuściłeś swoją pani? >.<
Lottie: Nie wolno tak.
Matt: Jestem Jaśnie Pani XD
Lottie: Yeeey. Co jesz?
Matt: Grzanki ,a ty?
Lottie: Albo wczorajszą, albo paro dniową pizze.
Matt: Jedz, jedz xD
Lottie: Wiem , że mi życzysz siedzenia w łazience :D
Matt: Yup :*
Lottie: Azjatycki Frajer... Za razem Sługus.
Matt: 3 kropeczki ^^
Lottie: Ok błędnie napisałam. Azjatycki Frajerski Sług, a za razem napalony zbok!
Matt: Odgadłaś moje imię O.O Jak?!
Lottie: Dowiedziałam się :D
Matt: Mama obiecała, że nikomu nie powie ;'(
Lottie: XD teraz mnie rozwaliłeś.
Matt: To nie ja ciebie rozwaliłem..
Matt: Tylko moja zajebistość. :D
Lottie: Wiedziałam, że palniesz coś egoistycznego. :D
Matt: Wiesz, że ciebie kocham? :3
Lottie: Wiem... Jak każdy :D
Matt: O kto tu jest egoistą?
Lottie: Ja piszę takie coś od czasu do czasu.
Matt: Wmawiaj sobie ;*
Lottie: Dupek.
Matt: Azjatycki Frajerski Sługus, a zarazem napalony zbok i dupek. Mam piękne imię :_)
Lottie: XD
Lottie: Nie potrafię się na ciebie gniewać.

Matt: *0*
Matt: Wiedziałem :D
________________________________________
Króciutki, ale ten blog nie będzie mieć rozdziałów takich jakich są w książkach.
Dziękuję ci Angino za spartolenie rozdziału :D </3
Do nn <3